Miesięczne archiwum: Maj 2014

Sola scriptura

bibliaNie wstydzę się ewangelii Chrystusowej,
jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu.
(Rz.1,16)

Przyjęliście Słowo Boże (…) nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże.
(1Tes.2,13)

 

Kultura „gender” – kulturowy wybór płci, „kobieta” z brodą wygrywająca konkurs Eurowizji, homoseksualizm – który próbuje przekonać, że jest normalny, itd…
„Musisz iść z duchem czasu!” – w tym często słyszanym dziś zaleceniu ukryty jest zarzut pod adresem kogoś, kto wyraża swój sprzeciw wobec luźnej moralności dzisiejszych dni. Jest w nim jednocześnie zawarta nuta usprawiedliwienia postawy porzucania wszelkich zasad, które powstrzymywałby „postęp” i rozprzestrzenianie się moralnego zła w obecnym czasie.

Jaki przykład pozostawił nam Pan Jezus? Czy mógł żyć w zgodzie z praktykami współczesnego Mu czasu? Czy czyniąc tak okazałby się doskonałym Człowiekiem oraz Bogiem Zbawicielem, a Jego życie zakończyłoby się dziełem odkupienia na krzyżu?

Nie, Pan stał w opozycji wobec wszelkiego zła i dlatego musiał przeciwstawiać się wielu powszechnym ideom tamtego czasu. Musiał też podkreślać niezdolność grzesznego człowieka do podobania się Bogu oraz konieczność zbawienia każdego grzesznika. Uczył, że ludzkie wysiłki nigdy nie są i nie będą wystarczające dla osiągnięcia Bożej łaski. Pan Jezus, sługa wierny, nie postępował tak jak my, lecz zabiegał zawsze o to, by zamiast kierować nas ku duchowi czasu, wznosić nas do poziomu Bożej światłości i miłości.

Mimo, iż wielu twierdzi, że Biblia jest niedoskonałą książką historyczną, zbiorem spisanych legend i baśni, że nie zawiera wszystkich informacji, to jednak Prawda o Ewangelii jest ponadczasowa.

Biblia jest Słowem Bożym (1Tes.2,13), objawionym przez natchnionych proroków (2P.1,21), Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany” (2Tym.3,16). Wszystko co oferuje Biblia (Bóg, którego objawia, zbawienie, które Bóg daje za darmo, itd.) odpowiada potrzebom ludzi dwudziestego pierwszego wieku w takim samym stopniu jak na początku okresu chrześcijaństwa.

Jest jednak wielu takich, którzy lekceważą Słowo Boże. Nie chcą przyjąć Słowa, gdyż „Żywe jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ciała, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr.4,12) i stawia nas Ono w prawdzie o nas samych, o naszym grzesznym życiu. Nie chcemy skruszyć się przed Słowem, więc naginamy Słowo Boże do samych siebie, popierając swoje tezy wieloletnią tradycją, wymysłami ludzi, doktrynami czy też dogmatami. Niestety, większość z nich wywodzi się z kultów pogańskich, stojących w sprzeczności z Biblią.

Czy nie powinniśmy postępować więc jak mieszkańcy Bareji, których pochwalił apostoł Paweł? Wszystko co usłyszeli sprawdzali oni w Słowie Bożym czy rzeczywiście tak jest! (Dz.17,11) Czy apostoł Paweł nie zalecił w ten sposób zasady „Sola scriptura” – Tylko Pismo?

Od przyjęcia do serca Słowa Bożego wszystko się zaczyna:
Wszystkim tym, którzy Je [Słowo Boże] przyjęli dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi
(J 1,12)
.

A czy ty przyjąłeś Słowo Boże?
Czy czytasz Biblię i słyszysz co Bóg mówi do ciebie?
Czy wierzysz Bożemu Słowu?
Czy znasz pokój, radość i posiadasz pewność życia wiecznego?

 „Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych”
(Hbr. 4,7).