Miesięczne archiwum: Lipiec 2014

dobra wymówka!

biblia (Mini)

Na to rzekł Adam:
Kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną,
dała mi z tego drzewa i jadłem.
1. Księga Mojżeszowa 3,12

 

Nie ma nic lepszego niż dobra wymówka!

Doskonale przypominam sobie to przysłowie, którego tak chętnie używał jeden z moich nauczycieli, gdy któryś z uczniów próbował zatuszować swój błąd lub jakieś zaniedbanie. Był on dobrym znawcą ludzi – w ten sposób dawał nam zawsze do zrozumienia, że przejrzał nasze niezbyt chlubne zamiary.

Dzisiejszy wiersz biblijny pokazuje nam, że wymówki są stare jak ludzkość. Adam był nieposłuszny Bogu i zjadł owoc z drzewa, a którego Bóg zabronił im jeść. Pociągnięty przez Boga do odpowiedzialności, nie odpowiedział na postawione mu jasno pytanie tak lub nie, lecz wymawiając się, próbował z całą powagą przypisać winę samemu Bogu. Powiedział do Niego: Kobieta, którą TY mi dałeś, aby była ze mną, dała mi…  Czy nie zabrzmiało to jak pretensja? Jak wymówka, że gdyby jej nie było, to nic by się nie stało…

Do dzisiaj w tym względzie nic się nie zmieniło. My, ludzie, tak chętnie mówimy najpierw o błędach i przewinieniach innych, a potem, na koniec, gdy już i tak nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć swojej własnej winy, przyznajemy z ociąganiem, jak to uczynił Adam:
I jadłem.

Biblia ma niepodważalną rację! Nic też dziwnego, bo przez nią przemawia przecież ten Bóg, który wszystko stworzył, w tym również  człowieka. Lepiej niż jakikolwiek psycholog zna swoje stworzenie. I On jest również tym, który zna lekarstwo na każdą winę.

Wówczas to zwierzęta ofiarne musiały zginąć, aby pierwsza para ludzi mogła zostać przyodziana w odzienie ze skóry. Teraz jednak minęło już 2000 lat od czasu, gdy Bóg posłał na świat swego Syna Jezusa Chrystusa i dał Go jako „Baranka Bożego” na ofiarę za nasze grzechy. Przez wiarę w Niego każdy, kto chce, może znaleźć dzisiaj przebaczenie. Ale żeby je otrzymać, trzeba wyznać Bogu winy swego życia. Wymówki się nie liczą – jak wtedy, tak i dzisiaj.

A ty, czy wyznałeś swoje winy Bogu?
A może wciąż szukasz jakiejś luki w prawie, przykazaniach, Biblii,
czegoś, co usprawiedliwiało by twój grzech…
…może szukasz wymówek?