Miesięczne archiwum: Sierpień 2014

Pięć gładkich kamieni (2)

biblia (Mini)Wziął natomiast do ręki swój kij i wybrał sobie pięć gładkich kamieni z potoku i włożył je do torby pastuszej (…) i tak z procą w ręku podchodził do Filistyńczyka. I sięgnął Dawid swoją ręką do torby, wydobył stamtąd kamień, wypuścił go z procy i ugodził nim Filistyńczyka w czoło; kamień utkwił w jego czole.   (1Sam.17,40.49)

 

Często wspomina się Dawida i jego pięć kamieni wybranych z potoku przy okazji głoszenia Słowa Bożego lub podczas rozmów duszpasterskich. Sięgnijmy zatem do przenośni, jaką tutaj znajdujemy i rozszyfrujmy ją…

Gładkie kamienie zawdzięczają swój kształt długoletniemu działaniu płynącej wody. Woda jest obrazem Słowa Bożego. Tak więc widzimy, że również do duchowej walki nadaje się tylko to, co nabrało kształtów pod bezpośrednim wpływem i oddziaływaniem Słowa Bożego. To, co szybko ułożyliśmy sobie sami w myślach, nie jest w stanie być pomocnym na dłuższą metę. O wiele bardziej potrzebny jest wysiłek, sumienność, pilność i wiele czasu, aby wybrać te gładkie kamienie „z potoku”. Ale jakże błogosławione działanie mają dojrzałe myśli wypływające z oddanego, szczerego serca, pieczołowicie „uzbierane” nad „Bożym potokiem” ! Straciły one ostre kanty i szpice, są narzędziem pod kierownictwem Ducha Świętego, wolne od wszelkich własnowolnych zamiarów i planów.

Dawid musiał przechowywać kamienie w torbie, mieć je przy sobie. Z tą też torbą wyszedł do walki przeciw Goliatowi. Również i w tym ukryta jest ważna duchowa prawda – nie możemy wychodzić naprzeciw duchowym zadaniom z „pustą torbą”, z pustymi rękoma, bez żadnego duchowego „magazynu”, w którym mielibyśmy przechowaną duchową broń i narzędzia do wykonywania powierzonych nam zadań.

Pan jest łaskawy, i nieraz okazał swą łaskę tam, gdzie były widoczne ewidentne duchowe braki. Jednakże kierownictwo Ducha Bożego, które mamy do dyspozycji, nie oznacza wcale, że mamy liczyć na to, że z próżni stanie się nagle pełnia obfitości. Pan Jezus mówi o działaniu Ducha Świętego tak: On z mego weźmie i wam oznajmi (J.16,15). Nie dzieje się to jednak intuicyjnie, lecz przez Słowo Boże. Kto zaś przez codzienne obcowanie ze Słowem Bożym nabrał jasnych, zgodnych z Bożymi przekonań, może podawać je dalej ku błogosławieństwu innych.