Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

mów i nie milcz

biblia (Mini)
I rzekł Pan do Pawła w nocnym widzeniu: Nie bój się, lecz mów i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt się nie targnie na ciebie, aby ci uczynić coś złego; mam bowiem wiele ludu w tym mieście.
Dzieje Apostolskie 18,9-10

 

Podczas swej drugiej podróży misyjnej apostoł Paweł został powołany przez Boga, by głosić ewangelię w Macedonii (por. Dz. Ap. 16,9). Dzieło to, w które Paweł i towarzyszący mu współpracownicy włożyli wiele trudu, starając się stworzyć punkt oparcia dla ewangelii na kontynencie europejskim, zostało obficie pobłogosławione przez Ducha Świętego.

Teraz widzimy Pawła przybywającego do Koryntu. Właśnie opuścił Ateny, gdzie nie zastał wielkiego owocu swej służby. Filozoficznie nastawieni Ateńczycy spoglądali na Pawła jak na zwykłego gadułę, paplającego zmyślone baśnie i kpili, słysząc o zmartwychwstaniu. Jednak niektórzy uwierzyli (por. Dz. Ap. 17). W Koryncie, który był następną „stacją” w podróży misyjnej Pawła, Pan przemówił do niego w widzeniu. Jakim wzruszającym i drogim musiało być to przeżycie dla stroskanego apostoła! Pan powiedział mu, że ma się nie bać i nie milczeć, ponieważ On sam jest z nim. Następnie przekazał Pawłowi coś w najwyższym stopniu zaskakującego: Mam bowiem wiele ludu w tym mieście, mimo iż Korynt był bogatym miastem portowym, znanym ze swego moralnego zepsucia. W greckim środowisku tamtych czasów osobę prowadzącą rozwiązłe życie nazywano utartym słowem „Koryntianin”. Mimo tych wszystkich zniechęcających okoliczności, Pan powiedział wyraźnie: Mam bowiem wiele ludu w tym mieście. Ludzie, o których mówił, nie byli jeszcze wierzącymi – chrześcijaństwo zostało przyniesione w te okolice przez Pawła i jego towarzyszy.

Widzimy tutaj cudowną prawdę o tym, że Pan wybrał swoich i umiłował jeszcze przed założeniem świata (Efez. 1,4). Znał tych, którzy są Jego, zanim jeszcze się nawrócili i zostali zbawieni. Nie anuluje to jednak w żadnym razie konieczności zanoszenia ludziom ewangelii, gdyż odpowiedzialnością każdego człowieka jest to, by uwierzył dobrej nowinie o Zbawicielu grzeszników, Jezusie Chrystusie. Przecież Pan dał Pawłowi jasno do zrozumienia, że ma mówić i nie milczeć. Ewangelia musi być zwiastowana. Pogrążeni w grzechu i w poczuciu wewnętrznej pustki Koryntianie, stali się dojrzali dla ewangelii (por. 1. Kor. 6,9-10). Dumni Ateńczycy odrzucili ją, jednak Pan miał w Koryncie wielu chwalców!