Miesięczne archiwum: Luty 2015

śnieżny mur

biblia (Mini)

Dobry jest Pan,
ostoją jest w dniu ucisku;
on zna tych, którzy mu ufają
Księga Nahuma 1,7

 

W pierwszych dniach stycznia 1814 roku szwedzki książę koronny Karol Jan Bernadotte, odbywający swą zimową wyprawę wojenną przeciwko Duńczykom, znalazł się wraz ze swymi sprzymierzeńcami w pobliżu Szlezwiku. Mieszkańcy miasta spodziewali się najgorszego, zwłaszcza ze strony bezdusznych kozaków. Przy wejściu do miasta, dokładnie w kierunku, z którego spodziewano się nadejścia wroga, jak na otwartej dłoni stał maleńki domek. Mieszkał w nim 20-letni młodzieniec ze swą sędziwą babcią. Babcia miała w zwyczaju, aby zarówno w dniach pochmurnych, jak i słonecznych; w czasach radosnych, jak i w czasach niepokoju, zwracać się w modlitwie do Boga i ufać Mu.

W tych niespokojnych dniach modliła się nieustannie, by Bóg ich zachował. Wnuk raz po raz słyszał, jak powtarzała w modlitwie strofę starej pieśni Johanna Hermanna: „Murem wokół zagrodź próg, niech ucieknie od nas wróg”. Wnuk uważał to za niemożliwe. Nie wierzył, aby Bóg akurat wokół ich domu miał postawić ni stąd, ni zowąd, w okamgnieniu, mur warowny. Babcia tłumaczyła jednak, że słowa pieśni należy traktować przenośnie. „Ale – dodała – gdyby Bóg zechciał, to byłby w stanie uczynić dosłownie tak, jak śpiewałam”.

Około północy zerwano zawieszenie broni. Jeszcze wieczorem rozszalała się śnieżna burza, która usypała wokół domu potężne zaspy śnieżne, wysokie niczym prawdziwy mur. Bóg wysłuchał dosłownie modlitwy tej wierzącej, pełnej ufności kobiety. Pochód żołnierzy przeszedł obok domku, który został oszczędzony przed bezlitosnym splądrowaniem. Historia ta szybko została rozgłoszona przez prasę, zaś Clemens Brentano uwiecznił ją w formie wiersza. Nie to jednak jest decydujące w tej historii, lecz to, że Pan zna tych, którzy mu ufają.