Miesięczne archiwum: Maj 2015

wisiał spokojnie na krzyżu

biblia (Mini)

Zaufał Bogu:
niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje.
Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.

Ewangelia Mateusza 27,43

 

Zagorzali wrogowie Jezusa stoją pod krzyżem. Zbawiciel wisi na drzewie przekleństwa. Drwiąco nakazują Mu, aby zwrócił się do Boga z prośbą o ratunek. Ale na krzyżu Golgoty chodziło o coś zupełnie innego – nie o Jego straszne położenie, lecz o nasze! O przerażającą nędzę naszych zgnębionych sumień i dusz, które nie potrafiły znaleźć pokoju.

Tam, na krzyżu, chodzi o tragedię mojego i Twojego położenia! To dlatego Zbawiciel wisiał spokojnie na krzyżu i ochotnie przyjął na siebie wszystkie cierpienia. Co do Niego samego, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w każdej chwili mógł zejść z krzyża. Mógł też poprosić Ojca o wezwanie dwunastu legionów aniołów, które natychmiast uwolniłyby Go z rąk okrutników. Więcej jeszcze, On nie musiałby tam wcale zawisnąć! Czy przypominasz sobie tę sytuację, gdy rozwścieczony lud wywlókł Go na szczyt wysokiej góry, aby strącić Go w dół, a On, jakby nigdy nic, przeszedł przez środek ich i oddalił się (Łk. 4)?

Czy wiesz, ile to razy faryzeusze, uczeni w Piśmie i wszyscy, których Jego słowa raziły ich sumienia, szukali sposobności, aby Go zabić, ale ciągle im się to nie udawało, gdyż nie nadeszła jeszcze Jego godzina (Jana 7,30)? Czy wiesz, że to On sam powiedział zdrajcy Judaszowi, znając na wskroś jego niecne zamiary: Czyń, co masz czynić ? Czy wiesz również, że gdy ten sam Judasz przyszedł, aby Go pochwycić, na dźwięk Jego słów Ja jestem (tłumaczenie Jego Boskiego imienia Jahwe) padł wraz z towarzyszącym mu oddziałem żołnierzy jak porażony na ziemię?

Doprawdy, czy mozna myśleć że ktokolwiek mógł odebrać życie Jezusowi?
Nie! Nikt nie odebrał Mu życia, lecz On położył je i złożył za nas z własnej woli.
(Ewangelia Jana 10,18)