Roczne archiwum: 2015

cierpienie jest dowodem

Jest to dowodem sprawiedliwego sądu Bożego i tego, że zostaliście uznani za godnych Królestwa Bożego, za które też cierpicie.
2. List do Tesaloniczan 1,5

 

Obserwując życie wielu chrześcijan, niejednokrotnie podziwiamy ich wiarę, odwagę i gorliwość. Ich świadectwo jest dla nas zachętą do podobnego postępowania. Jako przykład możemy podać wierzących z Tesaloniki, którzy przechodząc przez prześladowania i uciski byli pełni wiary. Ta siła pochodziła od Boga, który dał im moc do wytrwania w tych doświadczeniach. Ale nie tylko to. Z powodu tego, jak żyli, zostali uznani przez Boga za godnych odziedziczenia Królestwa Bożego. Nie znaczy to, że swoją pobożnością otworzyli sobie drzwi do nieba, ale mając już otwarte drzwi, potwierdzili swoje powołanie poprzez święte, bogobojne życie.

Pewna 13-letnia dziewczyna z Bhutanu (niedaleko Nepalu), która uwierzyła Panu Jezusowi, została wyrzucona z domu przez swoich rodziców, buddystów. Potem była brutalnie przesłuchiwana przez policję i zmuszona wraz z innymi chrześcijanami do opuszczenia swego kraju. Po kilkumiesięcznej tułaczce została fałszywie oskarżona i trafiła do więzienia, gdzie spędziła ponad rok. Tam nauczyła się okazywać miłość i modlić się za innych. W ten sposób stała się żywym świadectwem wiary i doprowadziła do Chrystusa wiele znajdujących się w więzieniu kobiet.

Wiemy, że dziecko rodzi się zwykle z krzykiem, i nie oznacza on radości, a raczej strach z powodu rozłączenia z matką i przyjścia na ten świat. Tak też jest z tymi, którzy zdecydowali się pójść za Jezusem. W ich życiu pojawiają się trudności, których wcześniej nie doświadczali – jest to dowód posiadania nowego życia. Jednak tak, jak niemowlę doświadcza troski i opieki swoich rodziców, tak i Pan troszczy się o tych, którzy stali się Jego dziećmi. Jeśli ludzie miłujący Boga cierpią dziś z powodu swoich dobrych uczynków, jaki straszny los czeka tych, którzy Bogu się sprzeciwiają i czynią źle?