Roczne archiwum: 2015

Kto nie miłuje, nie zna Boga

biblia (Mini)

Kto nie miłuje, nie zna Boga,
gdyż Bóg jest miłością.
1. List Jana 4,8

 

Każdy elektryk posiada miernik, czyli przyrząd z kontrolką, którym sprawdza się, czy przewody są pod napięciem. Jeśli po dotknięciu do kabla kontrolka nie świeci, oznacza to, że nie ma połączenia ze źródłem zasilania lub że obieg został gdzieś przerwany.
Można to odnieść do życia człowieka. Źródłem miłości jest Bóg.Jeśli ktoś przejawia miłość do Pana Jezusa i do tych, którzy należą do Niego, oznacza to, że ma bliską społeczność z Bogiem. Komunia z Bogiem, ta szczególna więź ze źródłem Miłości oraz ciągłe przebywanie w Jego obecności powoduje, że możemy traktować słowa Jezusa z kazania na górze jakby były kierowane do nas: Wy jesteście światłem świata. (…) aby świeciło wszystkim (Mt.5,14-15).  Powinniśmy być  bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie (Fil.2,15) Jeśli natomiast w czyimś życiu nie widać przejawów tej miłości, świadczy to o tym, że człowiek ten w ogóle nie ma więzi z Bogiem lub że ta więź została przerwana przez grzech.

Stwarzając człowieka, Bóg uzdolnił go do przeżywania i wyrażania miłości. Niestety, grzech zniszczył tę zdolność i obecnie ta miłość istnieje w ludzkim sercu w znikomej postaci, lecz nawet za tą odrobiną tęskni każdy człowiek. Bóg jednak zamiast odwrócić się od nas z powodu naszego grzechu, okazał nam miłość i dał nam swego Syna – posłał Go na ziemię i tym samym wypełniło się słowo wypowiedziane przez Izajasza: Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił (Iz.64,1). Od tej chwili w sercach wszystkich odrodzonych ludzi rozlana jest miłość Boża i przywrócona łączność z Bogiem.

Teraz każde dziecko Boże miłuje Boga, a także miłuje tych, którzy wierzą w Pana Jezusa oraz tych, którzy jeszcze są daleko od Boga. Ten, kto miłuje Boga, jest gotów zapomnieć o sobie i swoich potrzebach, szukając tego, co Boże i co jest dobrem bliźniego. Biblijnym przykładem praktycznej miłości może być Epafrodyt, który odbył ponad tysiąckilometrową podróż do Rzymu, aby zanieść dar od wierzących z Filippi i pocieszyć uwięzionego apostoła Pawła. Można wspomnieć też Tytusa, który mimo zniechęcających wieści z Koryntu, odwiedzał chrześcijan z tego miasta. Także Gajus, do którego pisał apostoł Jan, miłował braci, bo gościnnie przyjmował pielgrzymujących chrześcijan i troszczył się o nich. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie (Jana.13,35).