Roczne archiwum: 2015

Prawda i chrześcijanin

biblia (Mini)

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej
jak tylko przeze Mnie
Ewangelia Jana 14,6

 

Prawda i chrześcijanin, to dwa pojęcia, które powinny występować zamiennie. Jezus powiedział o sobie, ze jest Prawda, wiec jego naśladowcy powinni z zadowoleniem kroczyć droga prawdy. Każdy przejaw nieprawdy winien automatycznie stawać się wyrzutem sumienia. Prawda wyzwala, wiec prawdziwy uczeń Chrystusa chodzi w tej wolności i świadomie stawia opór wszelkiej nieprawdzie, jaka napotyka na swojej drodze w codziennych sytuacjach. Myślę, że nie muszę podawać w tym miejscu odsyłaczy do Biblii, gdyż je dobrze znamy.

W rozmowie z samarytańska niewiastą, Jezus ogłosił, ze już nastala godzina, gdy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie. (Jan.4,23) Oczywiście, Chrystus miał na uwadze tę jedyną prawdę, jaką jest On sam, a nie tę, którą my często uważamy za „prawdziwą”.

W dawnych czasach, gdy wojownicy ubrani byli w długie szaty osłaniające nogi, przewiązywali się pasem, aby podczas walki podwinąć poły płaszcza, zakładając je za pas. Bez tej praktycznej zasady, mogliby z łatwością upaść, gdyż długa szata ograniczałby swobodę poruszania się. Przepasane biodra, w czasach biblijnych oznaczały również gotowość do podróży. Najbardziej znanym momentem w historii Izraela, było wyjście z wieloletniej niewoli egipskiej. Bóg nakazał wówczas, gdy spożywali baranka paschalnego, biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w reku waszym. Zjecie go w pospiechu. Jest to ofiara paschalna dla Pana.” (2M.12,11) Pan również nakazał im, aby zachowywali te postawę gotowości – abyś pamiętał dzień twego wyjścia z ziemi egipskiej przez wszystkie dni twojego życia.” (5M.16,3)
Podobnie jest w naszym życiu, tutaj jesteśmy jedynie pielgrzymami, cały czas gotowymi do opuszczenia doczesności, aby wejść do radości Pana. Ponieważ nasze życie porównane jest również do boju, w którym toczymy ciągle potyczki z przeciwnościami i z przeciwnikiem naszego zbawienia, powinniśmy w tej gotowości trwać każdego dnia. Apostoł Paweł pisał otwarcie o nieuniknionym boju, nie z krwią i ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” (Ef. 6,12) Sądzę, że nie przez przypadek wymienił, iż przede wszystkim musimy otoczyć się prawda – stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawda, … (w. 14)

Postawa stojąca świadczy o charakterze naszego zaangażowania – nie mamy atakować, lecz być gotowymi, aby osłonięci kompletna Bożą zbroją, dać odpór nieprzyjacielowi. Apostoł Jakub podobnie określa nasza postawę wobec diabla – poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. (Jk. 4,7) Widzimy wiec, że nie do nas należy atakowanie, lecz poddanie się Bogu, Jego regułom walki, i nie będzie już z kim walczyć, gdyż diabeł ucieknie. Podobnie widzi nasza walkę z diabelskimi zasadzkami apostoł Piotr, zalecając nam trzeźwość i czujność, czyli gotowość jaka mamy w Panu. Diabeł, pomimo swego lwiego ryku i warczenia, uciekać będzie z podwiniętym ogonem, gdy przeciwstawimy mu się mocni w wierze. (1P. 5,10)

Jak już wyżej napisałem, przepasane biodra pasem prawdy są świadectwem posłuszeństwa Bogu. Prawda jest również najlepszym sposobem oddania Bogu czci, gdyż Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. (Jan.4,23)
Apostoł Paweł, pisząc o naszym codziennym chodzeniu i walce, porównuje nasze życie również do zawodnika sportowego. Zwycięstwo sportowca jest wynikiem dyscypliny i podporządkowania się określonym regułom postępowania. Myślę, że Paweł niejednokrotnie widział zawodników przygotowujących się do zawodów, którzy wiedzieli, że zwycięstwo będzie zależało od całkowitego podporządkowania się obowiązującym zasadom. Podobnie jak we współczesnym środowisko kolarskim, prawda o zachowaniu obowiązujących reguł zobaczy światło dzienne. Prędzej czy później, kłamstwo zostanie zdemaskowane. I chociaż w tym świecie nie wszystko jest prowadzone zgodnie z zachowaniem sprawiedliwości, to z pewnością w Bożym Królestwie, prawda zawsze zostanie ujawniona.

Pan Jezus, mając do czynienia z podstępem faryzeuszy, czyhających na jego potknięcia, powiedział Swoim uczniom: Dlatego, co mówicie w ciemności, będzie słyszane w świetle dziennym, a co w komorach na ucho szeptaliście, będzie rozgłaszane na dachach (Łk.12,3).  Ktoś powiedział, że w Kościele Jezusa Chrystusa nie ujdzie żadne kłamstwo, gdyż jest on środowiskiem Prawdy. Jeden z pierwszych przykładów, i to bardzo drastycznych, jest tego wyraźnym świadectwem. Mam na uwadze Ananiasza i jego małżonkę Safire, którzy postanowili okłamać Ducha Świętego. Być może dlatego, ze dzisiaj każde kłamstwo nie jest napiętnowane w ten sam sposób, pojawiają się ryzykanci i pozwalają sobie na mówienie nieprawdy.

Jezus bardzo wyraźnie określił źródło, skąd pochodzi wszelkie kłamstwo. Gdy faryzeusze zakwestionowali prawdomówność Chrystusa, odpowiedział im wprost – Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójca od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (Jan.8,44) Przeraża mnie, gdy w środowisku kościoła pojawia się kłamstwo, nawet jeśli zostało przegłosowane większością głosów, to będzie miało zawsze swoje źródło u ojca kłamstwa. Apostoł Jan napisał, że żadne kłamstwo nie wywodzi się z prawdy. (1 Jan.2,21) Apostoł Jakub rozprawia się z przejawami zazdrości i kłótliwości w zborach, pisząc: jeśli jednak gorzka zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie (Jk.3,14), ponieważ to wszystko wywodzi się z demonicznej i zmysłowej mądrości.

A przecież nasze zbawienie jest efektem zwiastowania ewangelii, i zostało zapieczętowane Duchem Prawdy, jak napisał Paweł: W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelie zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym.” (Ef.1,13) Dlatego Kościół Jezusa Chrystusa jest budowany na solidnym fundamencie, dzięki czemu jest filarem i podwalina prawdy (1Tym.3,15).  Niestety, często bywa tak, ze ktoś może powoływać się na znajomość Boga mówiąc „Znam go” jak napisał apostoł Jan, lecz jeśli przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. (1Jan.2,4)

Oby i w naszych czasach powszechne było świadectwo Janowe: Nie ma zaś dla mnie większej radości, jak słyszeć, ze dzieci moje żyją w prawdzie. (3Jan.1,4)