Miesięczne archiwum: Listopad 2016

ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny

Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca.
List do Hebrajczyków 4,12

 

– „Co masz tak właściwie przeciw Słowu Bożemu?”- zapytano niegdyś młodego mężczyznę. Odpowiedź brzmiała: „To, że ono ma coś przeciwko mnie”. Stąd bierze się nienawiść do Biblii, nienawiśc do Słowa Bożego i do wszystkich tych, którzy się nim posługują i często cytują. To dlatego większość ludzi zdecydowanie ją odrzuca. Prawda jest znienawidzona, a wraz z nią ci, którzy ją głoszą. Postrzega się ich jako niechcianych zwiastunów sądu. Ludzie wolą cieszyć się spokojem i nie lubią, gdy się im ciągle przypomina o ich grzechach. Dlatego też unikają bliższego kontaktu z uczniami Pana Jezusa, którym tak poza tym nie mają nic do zarzucenia. Gdyby tylko nie mówili nieustannie z taką powagą i bezwzględnością o grzechu, o potrzebie nawrócenia i nadchodzącym sądzie! Dlatego więc odsuwają się od ludzi wierzących, a tym samym od samego Słowa Bożego.

Nie wierz, drogi Czytelniku, że ci wszyscy, którzy tak uparcie schodzą z drogi głosicielom Słowa Bożego, czynią tak tylko dlatego, że im nie wierzą! O nie! Po prostu nie chcą słyszeć o Biblii i o tym, co ona mówi, gdyż to przywodzi im na pamięć ich grzechy: grzechy młodości, grzechy małżeńskie, w życiu zawodowym, finansowym, itd. Słuchanie Słowa wywołuje w nich niepokój i wyrzuty sumienia. Gdy apostoł Paweł przemawiał przed namiestnikiem Feliksem, ten słuchał uważnie do momentu, aż zaczął mówić o sprawiedliwości, wstrzemięźliwości i o przyszłym sądzie. Wtedy ten przerwał mu mówiąc: Na teraz dość, odejdź; w sposobnej chwili każę cię zawezwać (Dz. 24,25). Czy i Ty czujesz, że Słowo Boże Cię osądza? Jeśli tak, to nie odrzucaj go, lecz przyjmij je i ukórz się, abyś mógł otrzymać zbawienie, życie wieczne i posiadł upragniony, trwały pokój!