ataki na Biblię

Znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
2. List do Tymoteusza 3,15

 

Podczas rejsu statkiem pewien ateista zwrócił na siebie uwagę innych pasażerów przez ostrą krytykę Pisma Świętego. Obecny na statku chrześcijanin położył na stole banknot o wysokim nominale oraz swój zegarek. Miały stać się własnością bluźniercy pod warunkiem, że zacytuje poprawnie dziesięć wersetów z Biblii. Ateista odpowiedział zakłopotany, że w przeciągu ostatnich czternastu lat nie czytał często Biblii, i dlatego obawia się, że nie będzie w stanie dokładnie zacytować tylu wersetów. Chrześcijanin zachęcił go, żeby spróbował powiedzieć choć pięć wersetów lub ostatecznie choćby tylko jeden, ale ten jeszcze przed chwilą tak pewny siebie mężczyzna milczał wyraźnie zakłopotany.

Chrześcijanin wykorzystał tę sposobność, by wytłumaczyć pasażerom, że większość zarzutów stawianych Słowu Bożemu pochodzi z ust ludzi, którzy wcale nie znają jego treści lub znają ją tylko bardzo powierzchownie. Wielu nie chce znaleźć się pod wpływem Słowa, bo ono ukazuje ich prawdziwe oblicze i osądza ich grzeszne życie. Nie czytając Biblii, nie wiedzą również, że chce ona obdarzyć nas mądrością ku zbawieniu. Człowiek, który krytykował Biblię, po tej rozmowie z wierzącym człowiekiem spędził na statku nieprzespaną noc. Następnego poranka udał się do kajuty wierzącego i poprosił go o modlitwę.

Proszę również i Ciebie, drogi Czytelniku, abyś dla swojego własnego dobra dał Słowu Bożemu szansę i pozwolił mu wskazać Ci drogę wyjścia z labiryntu grzechu i pustki w twoim życiu, aby otrzymać wieczne zbawienie i głęboką, trwałą radość.