Bóg jest za nami (2)

Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
List do Rzymian 8,38-39

 

Jakaż błoga jest ta świadomość i ileż pociechy kryje się w myśli, że Bóg jest za nami, zwłaszcza wówczas, gdy widzimy wszystkich tych, którzy są przeciwko nam, naszych odwiecznych wrogów: własne przewrotne serce, świat i szatana! Wiara jest w stanie przejść przez wszystkie te przeciwności, patrząc niezachwianie na to, czym i kim jest Bóg.

Lecz bądź ostrożny, drogi Czytelniku!

Powyższe zapewnienia Biblii nie odnoszą się jednak do wszystkich ludzi. Wielu myśli, że Bóg jest dobrotliwym ojcem wszystkich ludzi, kocha ich, jest za nimi i patrzy przez palce z ojcowską pobłażliwością na wszystko, co oni czynią.

To prawda, że Bóg kocha wszystkich ludzi: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny (Jana 3,16);

On chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy (1Tym. 2,4);
On posłał swojego Syna, aby świat był przez niego zbawiony (Jana 3,17). Ale człowiek musi być zbawiony właśnie dlatego, że jest z natury zgubiony.

TYLKO TYM, którzy przyjęli Jego ofertę ratunku daną w Jezusie Chrystusie, tym którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego (Jana 1,12).

Tacy należą do Jego ludu i mogą powiedzieć: Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?

Zaś kto nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim (Jana 3,36).