być jak nerka

biblia (Mini)
Bliski jesteś ich ust, lecz daleki od ich nerek.
(Jer. 12,2)

 

 

Nerka jest organem niezbędnym do życia. Między innymi wydala z organizmu niepotrzebne substancje i trucizny. Jej ograniczona sprawność wywołuje poważne choroby. Nieleczona zupełna niewydolność nerek w krótkim czasie prowadzi do śmierci.

W jaki sposób nerka rozpoznaje, które z krążących we krwi substancji należy wydalić z organizmu? – Tą umiejętnością obdarzył ją Stwórca w swej wielkiej mądrości. Jest ona bowiem w stanie sklasyfikować nie tylko naturalne substancje, które już od wieków krążą w przyrodzie, ale również te wytworzone laboratoryjnie zupełnie niedawno, a które przyjmujemy np. z lekami.

Znaczenie tego organu dla życia nie zostało odkryte dopiero w nowożytności. Już w starożytności znano jej funkcję. W niektórych miejscach Pisma Świętego sam Bóg używa nerki, zazwyczaj w znaczeniu obrazowym, do przedstawienia pewnych myśli i zasad.

Podobnie jak nerka, która rozpoznaje substancje dobre oraz te złe, nieużyteczne i szkodliwe, które należy z organizmu wydalić, tak samo człowiek posiada sumienie, które potrafi rozróżniać dobro i zło. Im bardziej jesteśmy wyćwiczeni w przyjmowaniu i wykonywaniu słów Biblii, tym bardziej wyczulone będą również nasze wewnętrzne zmysły do rozróżniania tych dwóch skrajnych sobie przeciwności. (por. Hebr. 5,14). Wszystko, co szkodzi naszej duszy, musi zostać usunięte z naszego życia, gdyż Bóg, zgodnie ze swoją istotą, powołał nas do świętości. Musimy więc być jak nerka.

W zacytowanym powyżej wersecie opisani są ludzie, którzy wymawiają imię Boże swoimi wargami i zewnętrznie, chodząc do kościoła, będąc członkami różnych wspólnot czy też grup domowych, sprawiają wrażenie bardzo pobożnych. Zaniedbują jednak koniecznego samosądu, oceny życia, własnych priorytetów w odniesieniu do Słowa Bożego. Trwając w marazmie religijności, są w gruncie rzeczy wewnętrznie bardzo oddaleni od Boga, aż do tego stopnia, że Jego Imię i Słowo nie wywiera żadnego wpływu na ich życie. Są rozdarci i stoją jakby na rozdrożu pomiędzy Drogą Prawdy na którą wskazuje drogowskaz Biblii, a egoistycznym życiem skoncentrowanym na zaspokajaniu własnych pożądliwości. Dla większości ludzi nadrzędnym celem są pieniądze, lepszy samochód, zakup domu, egzotyczne wczasy, impreza ze znajomymi i kolejna okazja aby się „napić”, a jednocześnie chodzą w każdą niedzielę do kościoła. Czy ta jedna godzina spędzona w kościele jest dla Boga, czy tylko środkiem uspokajającym własne sumienie?
Mimo, iż nie zdają sobie z tego sprawy, wciąż tkwią w duchowym rozdwojeniu – duchowej schizofrenii. Właśnie o takich ludziach Jezus powiedział:

podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa (…) z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.  (Mt.23,27-28)

Ludzi można przechytrzyć, ale nie Boga. Bogu nie można niczego wmówić. On zna i bada nasze „nerki.” Słyszy nasze słowa i zna nasze myśli, pragnienia serca oraz motywy naszego postępowania. Bóg wie, co z tego jest prawdą, a co tylko „maską” wystawioną na pokaz, aby inni mieli o nas dobre zdanie.

A ty…
Jesteś szczery, prawdziwy i używając swego sumienia jak nerka – usuwasz wszystko co złe ze swojego życia, czy może…  zakładasz „maski” i udajesz kogoś kim tak naprawdę nie jesteś, aby przykryć wszystko to co złe w twoim życiu, aby nikt tego nie widział?