co robimy po śmierci?

Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.
Kaznodzei Salomona 9,6

 

Duch życia to życiowa energia, która znika z ostatnim oddechem każdej żywej istoty, dobrej czy złej, zwierzęcia czy człowieka. Można ją przyrównać do prądu, który powraca do swego źródła po wyłączeniu żarówki, albo do śrub, które trzymają biurko w całości, a kiedy je usuniesz, biurko się rozpada. Biblia mówi, że Bóg: Gdyby wziął z powrotem do siebie swojego ducha i ściągnął w siebie swoje tchnienie, to by od razu zginęło wszelkie ciało i człowiek wróciłby do prochu (Job.34:14-15). Z oddechem życia zanika psychika. Zmarli śpią bez świadomości swego bytu. Nie posiadają żadnej z trzech cech, które stanowią o istnieniu (umysł, uczucia, wola):

U zmarłego nie zachodzą procesy myślowe:
Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary(Ps.146,4);  dlatego umarli nic nie wiedzą (Kazn.9,5).

Zmarli nie posiadają emocji:
Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem (Kazn.9,6).

Zmarli nie mają też woli, gdyż po śmierci, jak mówi Pismo:
nie ma ani działania, ani zamysłów (Kazn.9,10).

Ten stan niebytu Biblia przynajmniej 61 razy nazywa „snem”. Jest to sen śmierci (Ps.13,4). Jezus powiedział uczniom: Łazarz, nasz przyjaciel zasnął; ale idę zbudzić go ze snu. Tedy rzekli uczniowie do Niego: Panie! Jeśli zasnął, zdrów będzie. Ale Jezus mówił o jego śmierci; oni zaś myśleli, że mówił o zwykłym śnie. Wtedy to rzekł im Jezus wyraźnie: Łazarz umarł. (J.11,11-14).

Prawdę tę znał prorok Daniel (Dn.12,2). Bóg obiecał mu, że nagrodę otrzyma dopiero przy zmartwychwstaniu w dniach końca, a nie zaraz po śmierci: Ty zaś idź i zażywaj spoczynku, a otrzymasz swój los przy końcu dni (Dn.12,13).

Biblia mówi, że zmarli nie wyprzedzą do nieba tych, którzy żywo doczekają przyjścia Chrystusa! Apostoł Paweł napisał: My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli (1Tes.4,15). Stary Testament nauczał tego samego. W księdze Hioba czytamy: Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi ze swojego snu (Job.14:12).

Nowy Testament opisuje kilka przypadków zmartwychwstań. Nie znajdziemy w nim jednak sprawozdania z życia po śmierci ani w przypadku Łazarza, ani młodzieńca z Nain, ani córki Jaira. Milczenie jest wymowne. Łazarz nie żył przecież cztery dni! Gdyby doświadczył tego, co przypisuje umarłym fantazja nie utrzymałby tego w tajemnicy, jako że kwestia ta budziła wielkie zainteresowanie faryzeuszy i saduceuszy. Łazarz nie miał nic do powiedzenia o życiu po śmierci, gdyż był pogrążony we „śnie śmierci”, który jest stanem nieświadomości.

Chcąc podpowiedzieć na zadane wczoraj pytanie: co robią zmarli w Szeolu/Hadesie oprócz oczekiwania na zmartwychwstanie? 
Zgodnie z nauczaniem Słowa Bożego muszę odpowiedzieć: NIC!!!

Jeśli w tym momencie zastanawiasz się jaki w takim razie ma sens modlitwa za zmarłych lub modlitwa wstawiennicza do tak zwanych „świętych”, to powiem tylko tyle: jesteś na dobrej drodze i niech w tych rozważaniach prowadzi cię Duch Święty.

A co będzie z nami dalej, co będzie po zmartwychwstaniu?

o tym przeczytacie jutro…