Czy jesteśmy dziećmi Bożymi?

 

Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.
List do Rzymian 8,16

 

Czy jesteś pewien, że jesteś dzieckiem Bożym?
Czy jak mówi Biblia w przytoczonym wersie, twój duch wespół z Duchem Świętym poświadcza tobie że jesteś dzieckiem Bożym?

Wielu ludzi jest wprowadzanych w błąd przez niewłaściwą – niezgodną ze Słowem Bożym naukę i sądzi, że właściwie to każdy człowiek jest dzieckiem Bożym. Wynika to z tego, iż większość Polaków to katolicy, a doktryna o chrzcie niemowląt w religii katolickiej mówi, że „w sakramencie chrztu doznaliśmy tak radykalnej przemiany, tak ścisłego zjednoczenia z Bogiem, że staliśmy się Jego dziećmi”.
Cała doktryna o chrzcie niemowląt nie jest zgodna ze Słowem Bożym, to kardynalny błąd, przekręcenie ewangelii i nieprawda wynikająca z nauki ludzkiej. Bóg w swoim Słowie poucza nas, że wszyscy ludzie są wprawdzie stworzeniami Bożymi, ale nie wszyscy posiadają przywilej, by być dziećmi Bożymi. Nikt nie staje się dzieckiem Bożym automatycznie na skutek jakiegoś obrzędu czy sakramentu. Nie oznacza to również żadnej dyskryminacji: każdy człowiek bowiem może ten przywilej posiąść, gdyż jest on skutkiem aktu woli.

Bóg jest Stwórcą wszystkich ludzi, ale przez upadek pierwszego człowieka, Adama, każdy jego potomek – w rzeczywistości każdy pojedynczy człowiek – odłączony jest z natury od Boga i automatycznie, bez wyboru, znajduje się pod despotyczną władzą diabła. Z całą odpowiedzialnością można więc stwierdzić, że każdy człowiek zanim się nie nawróci jest w stanie śmierci duchowej, każdy umarł przez upadki i grzechy swoje (Ef. 2,1). Szatan jest ojcem takiego człowieka, a więc on sam jest dzieckiem diabła o czym mówił sam Jezus: Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca (J.8,44).  I nie ma tutaj znaczenia czy byłeś ochrzczony jako dziecko, czy przyjąłeś pozostałe sakramenty, czy chodzisz regularnie do kościoła i czy w swej religijności odmawiasz różańce, pacierze, koronki itd. Wciąż możesz być duchowo martwym dzieckiem diabła.

Bóg pragnie jednak aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy (1Tym.2,4). Dlatego aby uratować godnych potępienia grzeszników, posłał na ten zgubiony świat Swego jednorodzonego Syna, Zbawiciela. Każdy, kto wierzy w Niego, otrzymuje odpuszczenie grzechów, pokój z Bogiem i życie wieczne. Bóg dokonuje w istnieniu takiego człowieka czegoś absolutnie nowego – daruje mu powtórne, duchowe narodziny. To nowe narodzenie, o którym Pan Jezus mówi w trzecim rozdziale Ewangelii Jana rozmawiając z Nikodemem, członkiem Sanhedrynu – bardzo religijnym człowiekiem, który mimo tego – parafrazując – usłyszał od Jezusa: Musisz się narodzić na nowo! Pragnę abyś stał się moim dzieckiem!

Wszyscy, którzy przyjęli Chrystusa (J.1,12) i uwierzyli w sercu swoim w Ewangelię zbawienia, otrzymują też Ducha Świętego. Jest On niezawodną „pieczęcią” przynależności do Boga: tylko ten, kto ma Ducha Świętego, jest prawdziwym chrześcijaninem: Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego (Rz. 8,9).

Jeśli ktoś przyszedł ze swoją winą do Pana Jezusa i stał się przez wiarę w Niego współuczestnikiem wiecznego zbawienia, wtedy Duch Święty sam daje potwierdzenie tego, że człowiek taki jest dzieckiem Bożym. Nie jest więc oznaką pychy lub wyniosłości, by na podstawie tych prawd Słowa Bożego nazywać się dzieckiem Bożym. Każdy zbawiony człowiek posiadł wielki przywilej noszenia tego wzniosłego imienia.

Co za łaska: wielki Bóg w niebie jest moim Ojcem!
Mamy prawo, by przystępować do Niego i wołać: Ojcze!