doświadczyć istnienia Boga

Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczeniu!
Księga Izajasza 55:7

 

Po wykładzie na temat chrześcijańskiej wiary do mówcy podszedł pewien młody mężczyzna i zaatakował go:
– „Pan ogłupia ludzi! Czy może mi pan udowodnić istnienie Boga?”
Zapytany zastanowił się chwilę i odpowiedział:
– „Tak, ale pod jednym warunkiem”.
– „Czyli?”.
– „Jeśli szczerze otworzysz swoje serce przed Bogiem”.
Młodzieniec trochę zszokowany spojrzał na ewangelistę, ale po krótkiej chwili zaczął mówić. Nie dyskutował już więcej o Bogu, lecz opowiadał swoją historię: jak stał się narkomanem, jak kradł i włamywał się, aby zapłacić dilerowi za narkotyki. Wyrzucił z siebie całą nędzę swojego zmarnowanego życia.

Obydwoje przeszli do pomieszczenia obok, padli na kolana i modlili się. Wszystko powiedzieli Bogu. Było to długie, szczere wyznanie. Do tego młodego człowieka wreszcie dotarło, że również dla niego Jezus Chrystus umarł i że Bóg mu wszystko wybaczył, ponieważ Zbawiciel zapłacił za jego grzechy!

Wkrótce nieśmiały uśmiech rozjaśnił bladą twarz. Teraz z radością i z całego serca dziękował Bogu za przebaczenie. Potem oświadczył:
– „Idę na policję. Również wobec ludzi muszę mieć czyste sumienie!”.
Co było w stanie doprowadzić go do tak nagłej zmiany myślenia? Jedynie Bóg! Tego wieczoru ten młody człowiek mógł przekonać się osobiście, że Bóg naprawdę istnieje. On objawił mu się w swoim bezmiernym miłosierdziu!