drzewo i jego owoce

biblia (Mini)

W nim mamy odkupienie przez krew jego,
odpuszczenie grzechów,
według bogactwa łaski jego.

List do Efezjan 1,7

 

Mówi się: „Takie owoce, jakie drzewo”. Stwierdzenie to sprawdza się nie tylko w przyrodzie. Można je również odnieść do owoców, jakie wydaje grzeszna natura człowieka. Pan Jezus ujął to tak: złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może… złe drzewo rodzić dobrych owoców (Mt.7,17-18). Jednak nie każdy człowiek jest gotów zaakceptować to, że problem grzechu nie dotyczy jedynie jego złych uczynków, ale jest o wiele głębszy i obejmuje całą jego istotę, która uległa skażeniu.

Bóg wskazuje na podwójny wymiar grzechu. Pierwszy dotyczy grzesznej natury człowieka: Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma” (1 List Jana 1,8). Ten werset mówi o grzechu jako o korzeniu albo źródle, z którego pochodzą wszelkie złe skłonności i działania. Jeśli myślimy, że nie ma w nas korzenia zła, to zwodzimy samych siebie. Nasze serce jest całkowicie złe i nie może wydawać dobrych owoców, tak samo jak nie przynosi ich chore drzewo.

Drugi dotyczy grzeszenia jako owocu grzesznej natury: Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego” (1 List Jana 1,10). Ten werset pokazuje, że grzeszymy. Każdy, kto szczerze wejrzy w siebie, przyzna to. Te nasze grzeszne uczynki są jak chore owoce ze skażonego drzewa.

Bóg przygotował dwojakie rozwiązanie. Po pierwsze, osądził na krzyżu Golgoty korzeń grzechu, czyli grzeszną naturę. Bóg nie może usunąć z nas źródła grzechu, czyli złej natury, która jest w nas. Jego przebaczenie nie dotyczy źródła grzechu, On musiał je osądzić. Stało się to podczas trzech godzin ciemności, kiedy Bóg z powodu grzechu sądził Swego Syna. Na skutek tego, żaden wierzący nie musi iść na potępienie, mimo tego że ma w sobie grzech dopóki żyje na tej ziemi (Rz.8,1-3). Po drugie, przebacza grzechy i daje nam zwycięstwo nad nimi: Bóg oferuje nam odpuszczenie grzechów. Jeśli Mu je wyznamy i wiarą przyjmiemy Pana Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela, to zostaniemy usprawiedliwieni. Grzechy nie będą już dłużej dla nas ciężarem, ponieważ Pan Jezus zapłacił za nie swoim życiem. Dzięki temu dziełu zostaliśmy też uwolnieni od skłonności do grzechu, zadowolenia z grzechu i z mocy grzechu, i on nad nami więcej panować nie będzie (Rz.6,14).