Eden, nieposłuszeństwo i upadek w grzech

Nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.
List do Rzymian 12:2

 

Nie trzeba nic dodawać, niczego nawadniać
ani też cokolwiek z kimkolwiek uzgadniać.
Rosną tu dwa drzewa, bardzo ważne dla was:
jedno daje życie, drugie śmierć od zaraz.

Na to tylko czekał cherub zdruzgotany,
by od nowa zacząć z Bogiem spór już znany.
Wypełzał z ofertą, jad pychy wytoczył,
kwestionując Stwórcę Ewę zauroczył.

Czy to aby prawda, co wam Bóg powiedział:
Nie jedz z tego drzewa! – abyś nic nie wiedział?
Bóg po prostu nie chce, skąpi swojej chwały;
choć jesteście godni – posag macie mały!

Kiedy owoc zjecie, za nic nie umrzecie,
wtedy to dopiero jak sam Bóg będziecie.
Błysnęło pięknością, smakiem doznań wszelkich,
wionęło mądrością w dokonaniach wielkich.

O, tak! Właśnie tego ja z mężem szukamy,
bierzemy ten owoc, już go spożywamy.
Wtem coś w sercach pękło, w oczach pociemniało,
zajęczało w duszy i bez celu gnało.

Znaleźli się w krzakach nadzy, poranieni,
serca skamieniały, winą przygnębieni.
Owładnięci chłodem, ku Bogu wrogością,
spojrzeli na siebie, wołając z żałością:

Ach, jesteśmy nadzy! Ratujmy więc honor!
Przystrójmy się liśćmi tych tutaj sykomor.
Adamie, gdzie jesteś? – tęsknie Bóg zawołał,
chociaż dobrze wiedział, dlaczego się schował.

Na Początku (fragment),
J.Grabowski (1952-2015)