gdzie jesteś?

A gdy usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Lecz Pan Bóg zawołał na Adama i rzekł do niego:
Gdzie jesteś?

1. Księga Mojżeszowa 3,8-9

 

Niegrzeczne dzieci unikają spojrzenia matki lub ukrywają się przed nią. Szukają wyjścia z kłopotliwej sytuacji i próbują uniknąć odpowiedzialności za złe postępowanie. Ale co robi mądra mama? – Czeka cierpliwie, aż wyjdą z ukrycia. Nie pozostaje im nic lepszego, jak wyznać winę, przeprosić i z żalem prosić o przebaczenie. Wtedy kochająca matka bierze swe dziecię w ramiona, zapewniając o przebaczeniu i swojej miłości.

Wielu ludzi postępuje podobnie jak małe, nieświadome dzieci. Ukrywają się przed wszechwiedzącym Bogiem, przed którym i tak będą musieli stanąć. Jedni chowają się za swoją religijnością, inni za pustymi, oklepanymi wymówkami, jeszcze inni za rzekomo dobrymi uczynkami. Nie brak też takich, którzy wyjścia z sytuacji dopatrują się w upartym zaprzeczaniu egzystencji Boga.

Żywy Bóg jednak istnieje i czeka na tę chwilę, aż człowiek opuści swoją skrzętnie urządzoną kryjówkę. Nie tylko czeka – czeka i nawołuje! Jak niegdyś w ogrodzie Eden, gdy pierwszy człowiek zgrzeszył, przekraczając przykazanie Boga, tak i dziś wzywa każdego po imieniu, zadając mu to przenikające do głębi serca i sumienia pytanie: Gdzie jesteś? Woła, niosąc każdemu dobrą wieść o Zbawicielu Jezusie Chrystusie i wywalczonym przez Niego na krzyżu przebaczeniu grzechów. Jeżeli wyznamy Mu szczerze nasze winy, przyjmie nas. Jak ojciec w znanej przypowieści o synu marnotrawnym, który wybiegł na spotkanie swojego znędzniałego syna i wziął go w ramiona, tak i Bóg bierze nas w swoje dobre, mocne ręce – przebacza nam, ponieważ Pan Jezus zapłacił już pełną, należną za nasze grzechy cenę.

Przez wiarę w Chrystusa grzesznik zostaje uwolniony od wszelkiej winy i otrzymuje pokój z Bogiem. Z tą chwilą kończy się również wszelka „zabawa” w chowanego. Uwolniony od brzemienia swych win człowiek może odtąd z radosną ufnością przystępować w każdej chwili do Boga, który stał się jego miłującym Ojcem.