Mąż i żona

biblia (Mini)

Ale jak Kościół podlega Chrystusowi,
tak i żony mężom swoim we wszystkim. 
List do Efezjan 5,24

 
 
Bóg, stwarzając mężczyznę i kobietę, chciał jakby przez małżeństwo ukazać nam to co już wtedy miał w sercu: wieczny związek Chrystusa i Kościoła. Dzisiaj, żeniąc się lub wychodząc za mąż, nie możemy stracić z oczu tej wielkiej tajemnicy. Mąż i żona będąc obrazem związku Chrystusa z Kościołem, mają do wykonania szczególną misję w dzisiejszym świecie. Przed chrześcijańskim małżeństwem jest wzniosłe zadanie, aby w codziennym życiu pokazać, dać świadectwo relacji panujących między Chrystusem-Oblubieńcem a Kościołem-Oblubienicą, ale przede wszystkim, płynącą z tego związku MIŁOŚĆ.

Żony wzywane są do tego, aby w każdej sprawie podporządkować się swoim mężom. Jednak co wtedy, jeśli żona nie chce ustąpić, bo uważa, że jej mąż nie ma racji? Czy nam, jako chrześcijanom, nie wydaje się czasem, że polecenia Słowa Bożego idą za daleko, ograniczają nas albo są nieżyciowe? Mimo to zauważmy, że pochodzą one z ust nieomylnego Boga i ostatecznie najlepiej zrobimy, respektując je. Jeśli więc żony uważają, że mają rację w jakiejś sprawie, niech modlą się za swoich mężów, by mogli oni w mądrości i uległości wobec Pana sprostać swoim zadaniom.

Mężowie wzywani są, aby miłować żony tak, jak Chrystus umiłował Kościół i poświęcił za niego samego siebie. Jak jednak zachować się w przypadku, gdy zachowanie żon zniechęca, zamiast pobudzać do okazywania im miłości? Zastanówmy się, jak często my, będąc Oblubienicą, zawodzimy naszego Oblubieńca albo też, jakimi byliśmy, zanim Pan nas zbawił?  A jednak Jego miłość niestrudzenie wychodzi nam naprzeciw i pobudza nas, byśmy zbliżali się do Niego!

Bóg na Adama zesłał sen i z jego boku wziął żebro, aby ukształtować dla niego żonę. Na Chrystusa przyszła śmierć i, mówiąc obrazowo, z boku, z którego płynęła krew, zrodził się Kościół. Kiedyś byliśmy dalekimi i wrogo usposobionymi, ale teraz staliśmy się bliscy Bogu przez krew Chrystusową.

Mąż dzielnej niewiasty, opisanej w ostatnim rozdziale Przypowieści Salomona, był szanowany w bramach miasta (tj. w zarządzie miasta). Powodem tego nie był tylko on sam, ale również jego małżeństwo i rodzina, którą spajała i w której wiodła prym dzielna i posłuszna Bożemu Słowu niewiasta, co musiało objawiać się w jej całkowitej podległości mężowi. Ten związek musiała charakteryzować bogobojność – powód i przyczyna szacunku.

Błogosławione żony, które czynią wszystko,
by przypodobać się swoim mężom!

Błogosławiony Kościół, który czyni wszystko,
by przypodobać się Chrystusowi!