Módl się i ufaj!

biblia (Mini)

Wtedy rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam?
Jestem bowiem stary i żona moja w podeszłym wieku.
Ewangelia Łukasza 1, 18

 

 

Mimo wielkiego zobojętnienia ludu Bożego na sprawy Boże, opisani w Ewangelii Łukasza Zachariasz i jego żona Elżbieta osobiście żyli przed Bogiem wiernie i bogobojnie. Mieli świadomość, że żywy Bóg niezmiennie istnieje i bierze pod uwagę każdy krok w ich życiu. Zachariasz długo zwracał się do Boga z błaganiem o potomka. Jednak naturalny czas rodzenia w ich małżeństwie przeminął, a on wraz z żoną bardzo posunęli się w latach. Odczuwali boleśnie, że ich prośba aż do tej pory nie została spełniona.

 

Być może i w naszym życiu jest podobnie jak w życiu Zachariasza. Mąż ten modlił się, pomimo, że praktycznie już nie mógł mieć nadziei, że Bóg tę prośbę jeszcze wysłucha. Jako ludzie przyznalibyśmy mu też rację, bo po ludzku sądząc, nierozsądne było oczekiwać, by mógł stać się ojcem. Jednak Bóg to nie człowiek. Przez swojego anioła właśnie teraz zapowiedział Zachariaszowi narodziny długo oczekiwanego dziecka, w chwili, gdy ten sam nie miał już żadnej nadziei na zmianę sytuacji. Jak więc Zachariasz zareagował? Niestety, zwątpił!

 

A my? Wprawdzie wierzymy, że Bóg jest wszechmogący, a jednak… jakże często wątpimy!

 

Zabiegajmy więc o to oraz dokładajmy duchowych sił, aby modlić się w odnowionym usposobieniu i – zamiast wątpić – uczcić Pana przez niezachwianą ufność. Wyczekujmy cierpliwie Jego niezawodnego działania!