najpewniejsza pomoc w utrapieniach

biblia (Mini)Bo tak mówi Ten, który jest Wysoki i Wyniosły, który króluje wiecznie, a którego imię jest „Święty”: Króluję na wysokim i świętym miejscu, lecz jestem też z tym, który jest skruszony i pokorny duchem, aby ożywić ducha pokornych i pokrzepić serca skruszonych.
Księga Izajasza 57,15

 

Gdy przychodzą na nas obciążenia, gdy życiem prywatnym lub zawodowym wstrząsają kryzysy, wtedy zwykle jesteśmy wdzięczni za każde pokrzepienie i dobrą radę ze strony przyjaciół lub ludzi, którzy pragną nam przyjść z pomocą. W takich okolicznościach popularne opinie „mądrych ludzi” oraz obiegowe i powierzchowne gadki to za mało – potrzebujemy konkretnej pomocy, rozwiązań dostosowanych do naszych aktualnych problemów. Oczywiście zakładając, że takie w ogóle istnieją. Jednakże nawet wtedy, gdy nie ma już pociechy, gdy nie pojawia się żaden „promień nadziei”, nie musimy się załamywać. Właśnie w takich sytuacjach najlepsze zastosowanie znajduje Biblia, Słowo Boże.

Całe mnóstwo beznadziejnych sytuacji powstaje bowiem właśnie z tego powodu, że ludzie nie znają już Boga, nie znają Go także jako najpewniejszą pomoc w utrapieniach (Ps.46,2).  Ale Bóg bez trudu panuje nad wszystkimi naszymi udrękami i beznadziejnym położeniem i chce właśnie szczególnie w takich okolicznościach doprowadzić do tego, by ludzie wreszcie przypomnieli sobie o Nim. Szczęśliwy ten, kto wspomni Nań i zawraca do Niego z wyznaniem swojej winy! Dla takich ludzi Bóg posłał swojego Syna Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela.

Chrześcijanie mają wielki przywilej opierania się na niezliczonych pokrzepiających zapewnieniach „Księgi Bożej”, a te nigdy nie są pustymi słowami. W nich jest najpewniejsza pomoc w utrapieniach, gdyż stoi za nimi cały autorytet i godna zaufania prawdomówność żywego Boga, który powiedział: Oto Ja jestem Pan, Bóg wszelkiego ciała: Czy jest dla mnie coś niemożliwego? (Jer.32,27).

Niech  zamieszczone dziś na początku tej kartki słowo z Biblii będzie pokrzepieniem dla tego, kto sądzi, że jest już skończony, że osiągnął kres swoich sił. Tak, wielki i wzniosły Bóg, który mieszka na wysokościach, pragnie „wprowadzić się” do serca każdego człowieka, który z czcią i bojaźnią liczy się z Nim i ufa Jego Słowu.

Pragnę, aby Jezus mieszkał w twoim sercu, abyś mógł/mogła o sobie powiedzieć, iż jesteś świątynią Boga. Wzywam ciebie, dbaj i pielęgnuj to mieszkanie Króla i Pana, nigdy nie sprowadzali Go z miejsca na tronie swojego życia do ławki w którymś z ostatnich rzędów. Krocz przez życie z Nim i w Nim, do celu którego osiągnięcie możliwe jest TYLKO przez Niego – tylko przez Jezusa.