nasze żony (1)

biblia (Mini)Żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani, ujrzawszy wasze czyste, bogobojne życie. Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z nie-zniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. 1. List Piotra 3,1-4

 

Kilku pijanych mężczyzn siedziało o późnej porze w gospodzie. Rozmawiali o tym i owym, aż w końcu zaczęli rozprawiać na temat swoich żon. O, w tej dziedzinie każdy miał coś do powiedzenia i do ponarzekania. Tylko jeden z nich nie brał udziału w dyskusji. Inni wkrótce to zauważyli i zaczęli go nagabywać:
– „Co ci się stało, że siedzisz i nic nie mówisz?”
„No tak”, odpowiedział zapytany: „Nie mogę biadolić razem z wami. Po prostu nie mam powodu, żeby narzekać na moją żonę. Ona nigdy nie odezwie się do mnie złym słowem.”
Na to pozostali wybuchli gromkim śmiechem, twierdząc zgodnie:
„Co jak co, ale to są bajki, mój drogi. To niemożliwe!”
„Ależ tak jest” bronił swojej żony.
„Jestem zupełnie przekonany, że gdybym w środku nocy kazał jej wstać i ugotować mi coś do jedzenia, zrobiłaby to bez słowa sprzeciwu!”
Kpiny i śmiech pozostałych koleżków wzmagały się coraz bardziej:
„Bzdury! Wmawiasz nam bzdury!” – kpili niedowierzająco.
– „Możemy się założyć!” – zaproponował ostatecznie.
– „Świetnie, tak zrobimy” – padła zgodna decyzja. Należy się jak najszybciej przekonać, czy nasz kumpel mówi prawdę czy też może postradał zmysły.
Całe podchmielone towarzystwo ruszyło z miejsca w drogę.
– „Ale będzie uciecha!” – triumfowali.
Żona tego człowieka udała się już na spoczynek. Nic też dziwnego – było już dobrze po północy, gdy mężczyźni wpadli do ich domu. Jej mąż zakomenderował:
– „Prędko, kobieto, wstawaj i zrób nam dobrej kawy. Patrz, przyprowadziłem gości”. 

 

(ciąg dalszy jutro)