Naucz mię ustaw twoich…

 
Błogosławiony Tyś, Panie. Naucz mię ustaw twoich! Zgromiłeś pysznych, przeklętych, którzy zbaczają od przykazań twoich!
Psalm 119,12.21

 

Każdy, kto traktuje poważnie słowa zapisane w Biblii, Słowie Bożym, nie powinien mieć nic wspólnego ze złem. Uważają tak nawet ludzie, którzy nie znają Biblii albo są wrogo do niej nastawieni. Zakładają, że ci, którzy czytają i wierzą w tą Księgę, nie powinni kłamać, oszukiwać, kraść, upijać się ani robić jakichkolwiek innych złych rzeczy. Te założenia są jak najbardziej słuszne, ponieważ Słowo Boże osądza wszystkie te grzechy bardzo zdecydowanie.

Nikt nie może zaprzeczyć, że ten moralny, pozytywny wpływ pochodzący z Biblii znacząco zmienił kulturę znacznych obszarów świata – w szczególności Ameryki Północnej i Europy. Przykładem może być działalność Marcina Lutra, który przez przetłumaczenie Biblii na język niemiecki, stworzył spójny język pisany, umożliwiając tym samym dostęp do nauk Słowa Bożego. Inne narody dopiero przez tłumaczenie tej Księgi na swój język otrzymały język pisany. Nawet jeśli poprzez to nie wszyscy ludzie uwierzyli w ewangelię łaski, to jednak Biblia miała wówczas ogromny wpływ na wszystkie dziedziny życia.

Jednakże istnieje ważniejsza od tego kwestia: ten pozytywny wpływ jest jedynie dalszym pokłosiem właściwego zamiaru Słowa Bożego skierowanego do ludzi, mianowicie, aby przedstawić im zrozumiale ewangelię łaski, wskazać drogę do Boga oraz pokazać im jedynego pośrednika między Bogiem a ludźmi – Jezusa Chrystusa. To wszystko dowodzi, że Biblia jest nadal niezmiernie aktualną księgą, gdyż nie ma i nie będzie żadnego innego imienia niż imię Jezusa Chrystusa danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni (czyt. Dz.4,12)!