nic z sobą nie weźmie

biblia (Mini)
Nie bój się, gdy się ktoś bogaci, gdy rośnie chwała domu jego, bo gdy umrze, nic z sobą nie weźmie i nie pójdzie za nim chwała jego.

(Ps.49,17-18)

 

Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem, który przeczył egzystencji Boga, a tym samym nie wierzył również w istnienie nieba i piekła. Gdy mówiłem mu jasno o potrzebie ugięcia się pod wyrokiem Boga, który mówi, że człowiek jest straconym grzesznikiem, odpowiedział lekceważąco:

– Nie wierzę w nic a nic z tego, co Pan mówi.
– Twierdzi Pan, że mi nie wierzy zapytałem, może zechciałby Pan mi zdradzić, w co Pan w takim razie w ogóle wierzy?
– Wierzę, że wraz ze śmiercią wszystko się kończyodpowiedział tryumfująco mężczyzna.
– Ja też w to wierzę! – odparłem.
– Jak to? Wierzy Pan, że ze śmiercią wszystko się kończy? – zapytał mój rozmówca z niedowierzaniem.
– Oczywiście. Śmierć odbierze Panu jakąkolwiek możliwość do czynienia złego. Śmierć nie pozwoli już Panu nigdy więcej zaprzeczać, że jest ona fazą wiecznej egzystencji człowieka i że po niej już nic nie nastąpi. Śmierć położy kres wszelkim rozrywkom i przekreśli ostatecznie wszelkie Pańskie plany, ambicje i przyjacielskie stosunki. Śmierć położy również koniec wszelkiej okazji słuchania ewangelii o zbawieniu w Jezusie Chrystusie, a tym samym nawrócenia się. Śmierć zaprowadzi Pana w najstraszliwszą ciemność, w miejsce wiecznego potępienia. Tak, dla mnie śmierć również oznacza koniec – kontynuowałem – koniec moich zmartwień, trudów, znoju i doświadczeń. Zakończy ona dla mnie wszystkie ziemskie sprawy i pójdę do mojego Zbawiciela, do JEGO chwały.
– Nigdy tak tego nie widziałem – odpowiedział zmieszany niewierzący człowiek.

A ty drogi czytelniku, czy spojrzałeś już kiedyś na sprawę śmierci od tej strony?