nie upodabniajcie się do tego świata

Nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.
List do Rzymian 12,2

 

Marek i Wojciech jadą autostradą. Zwykle przestrzegają ograniczenia prędkości, ale tym razem zaczęli wyprzedzać liczne ciężarówki, które wydają im się poruszać w żółwim tempie. Niestety, mała awaria zmusiła ich do zatrzymania się na pasie awaryjnym. Wojtek wysiada z auta, a za nim Marek. Gdy jednak chcą się porozumieć, huk mijających ich ciężarówek prawie uniemożliwia prowadzenie rozmowy.
– „Pędzą jak wariaci!” – denerwuje się Marek.
– „Tak, jak i my przed chwilą – stwierdza Wojtek i dodaje – tyle, że sporo wolniej!”
Po chwili Marek i Wojtek wsiadają do auta kontynuując podróż.
– „Życie jest jak jazda autostradą, gna się z hukiem do przodu nie bacząc na wszelkie niebezpieczeństwa” – rozmyśla głośno Wojtek zainspirowany zaistniałą sytuacją.

Taka jest prawda – żyjemy, pędząc bez namysłu przed siebie, nie zważając przy tym na liczne niebezpieczeństwa, i to dlatego, że wszyscy robią tak samo. Czy jest to rozsądne, aby gnać do wieczności, nie zastanawiając się nad celem tej decydującej o całym wiecznym losie podróży?!

Pewien młody człowiek musiał usłyszeć kiedyś takie słowa:
Zatrzymaj się na chwilę, a ja wyjawię ci słowo Boże (1. Sam. 9,27).
Zatrzymajmy się i my, by przysłuchać się temu, co chce oznajmić nam Biblia! Poszukajmy w niej odpowiedzi na palące pytania: Po co żyjemy? Dokąd zmierzamy? Jakie miejsce zajmuje Bóg w naszym życiu?