nieważne sakramenty

A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli, i wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus. Lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg; ciała ich bowiem zasłały pustynię.
1. List do Koryntian 10,1-5

 

Pod koniec 9. rozdziału 1. Listu do Koryntian apostoł Paweł ostrzegał głoszących Słowo Boże, że istnieje możliwość, aby być odrzuconym, tzn. pójść na potępienie, pomimo zajmowania odpowiedzialnego miejsca w usługiwaniu Słowem.

Powyższe wiersze zawierają podobną przestrogę, mówiącą, że udział w sakramentach przyjęcie chrztu i branie udziału w wieczerzy Pańskiej wcale nie wyklucza tej samej możliwości pójścia na potępienie. Apostoł nie mówi, że możemy zginąć, mając dział w śmierci Chrystusa, ale że realnym jest martwe uczestniczenie w symbolach Jego śmierci i pozostanie w stanie wiecznego stracenia. W ten sposób obnaża zgubną naukę, która stała się swego rodzaju pułapką, w którą wpadły liczne masy martwych wyznawców chrześcijaństwa, mających imię, myślących o sobie że żyją, a będących umarłymi (por. Obj. 3,1).

Pułapka, o której tu mowa, to stworzenie systemu sakramentalnego, w którym przystępuje się do pewnych obrzędów po osiągnięciu określonego wieku bez względu na wiarę, stan ducha oraz duszy. Według sprzecznych ze Słowem Bożym dogmatów zbawienie uzależnione jest od takich obrzędów, które rzekomo działają na zasadzie „ex opere operato” czyli że obrzęd sam w sobie ma „moc”. Nie ważne kto przyjmuje sakrament i nie ważne też kto go udziela – wystarczy przyjąć sakrament chrztu i posiadać udział w Wieczerzy Pańskiej i człowiek „jest zbawiony”. Stan duchowy, nawrócenie, szczere pojednanie z Bogiem i ludźmi itd. nie ma tutaj najmniejszego znaczenia.

Dla lepszego unaocznienia tego niezwykle poważnego faktu, apostoł odnosi się do starotestamentowej historii Izraela. Przypomina nam, że wszyscy Izraelici byli ochrzczeni w Mojżesza w obłoku i w morzu; jedli z manny oraz pili z wody, która wytrysnęła ze skały – każda z tych rzeczy mówiła obrazowo o Chrystusie. Niemniej jednak w większości z nich Bóg nie znalazł upodobania i polegli oni na pustyni. Słowa te kryją w sobie poważny fakt: tak, jak Bóg nie został zadowolony samym faktem uczestniczenia Izraelitów w spożywaniu manny i piciu wody, tak i dzisiaj martwe uczestnictwo w chrześcijańskich obrzędach bez wewnętrznego odrodzenia w żadnym razie nie jest w stanie zaspokoić Jego żądań i oczekiwań.