On nas przedtem umiłował

biblia (Mini)A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim (…). Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował.
1. List Jana 4,16.19

 

Niegdyś Bóg nakazał: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. Choć prawo, jakie Pan do nas posiada, nie jest ani odrobinę mniejszym niż wówczas, a Jego serce nie zadowala się niczym powierzchownym, wiemy, że to nie przykazaniem zapewnia On dziś sobie miłość swego ludu. Smutna historia ludzkości, począwszy od dnia nadania zakonu na górze Synaj, dała bolesny dowód tego, że taki nakaz nie jest w stanie zagwarantować należnej Bogu miłości ze strony Jego stworzenia. Nie, swój cel osiąga On na innej, niezawodnej drodze: naszą miłość pozyskuje poprzez bezprzykładne objawienie swojej własnej, niezgłębionej miłości.

Wdzięk (lub łaska) rozlał się na wargach twoich – mówi o Nim proroczo psalmista. Pan zwraca się w łagodnych, słodkich tonach do spragnionego serca. Wielu doświadczyło tego podczas Jego krótkiego życia na ziemi, kiedy to w stosownej porze przychodził z odpowiednim słowem do znużonych ludzi. Weźmy choćby kobietę przy studni w Sychar czy bolejącą u Jego stóp niewiastę w domu Szymona, wdowę pogrążoną w żałobie po swym jedynaku lub sparaliżowanego, uginającego się pod brzemieniem grzechu. Pomyślmy o Zacheuszu, gromadzie dzieci i wielu innych (czyt. Jana 4; Marka 14,3-9; Łk. 7,11-16; 5,18-20; 19,1-10; Marka 10,13-16). Wszyscy oni poznali Go jako sprawiedliwszego od synów ludzkich, gdyż łaska wylana była na Jego ustach (por. Łk. 4,22). A czy to, czego my doświadczyliśmy z Jego strony, było mniej kosztownym?

Usłyszeliśmy Jego głos wypowiadający słowa przebaczenia i pokoju do naszych niegdyś tak niespokojnych serc. Łaska wylała się obficie z Jego warg ku nam, gasząc palące pragnienie. Tak, z własnego doświadczenia wiemy, jak wielka jest Jego łaska, usłyszeliśmy Jego głos i poszliśmy za słowami: O, znużony, złóż swą utrudzoną głową na mojej piersi.