Panie! Gdybyś tu był

biblia (Mini)
Rzekła więc Marta do Jezusa:
Panie! Gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój.
(J.11,21)

 

Choć Pan Jezus mógł już wcześniej przybyć do Betanii, dopuścił jednak do tego, że Łazarz umarł. Marta nie mogła tego pojąć. Zważmy jednak na to, że również i Pan głęboko odczuł cierpienie, które tam zastał i widząc je, sam płakał. Nasz Pan Jezus jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki – również i dziś towarzyszą Mu te same uczucia, gdy widzi nas w jakiejkolwiek niedoli.

Z pewnością w życiu każdego z nas istnieje takie „gdybyś”. Może nie mówimy o tym tak dobitnie jak Marta, ale ono z pewnością jest, ukryte może w sercu w formie niemego wyrzutu. Odnosi się ono zawsze do tego, co Bóg mógłby inaczej uczynić, ponieważ posiada do tego moc, a czego jednak nie zrobił. Zamiast tego poprowadził twoją drogą tak, że owo nieznośne „gdybyś” ciągle pojawia się gdzieś w twoim życiu, w pracy, w rodzinie, w finansowym położeniu….  Ach! Gdybyś, gdybyś, gdybyś!

Przyjdź ze swoim „gdybyś” do Pana Jezusa, a wtedy odpowie ci On swoim „jeśli”:
Czyż ci nie powiedziałem, że JEŚLI uwierzysz, oglądać będziesz chwałę Bożą (J.11,40) Owo „gdybyś” w twoim życiu ma służyć ku chwale Bożej.

Niestety wielu chrześcijan przechodzi obok takich szans i marnuje w swym życiu wiele okazji, aby uczcić Boga i Mu służyć, ponieważ nie potrafi powiedzieć:

Chcę takim, jakim jestem, postawić się Tobie Panie do dyspozycji.
Właśnie z mojej słabości, z „gdybyś” mojego życia,
możesz osiągnąć cudowne zwycięstwo, które Cię uwielbi.

Tak jak niegdyś Apostoła Pawła, tak dzisiaj i nas Pan nawołuje w słowach:
Dosyć masz, gdy masz łaskę moją,
albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości (2Kor.12,9)

Nie zatrzymuj się więc na twoim „gdybyś”, lecz właśnie mimo niego licz się z miłością Jezusa, Jego mądrością i mocą, z Nim samym. On chce, abyś mógł u Jego boku nabyć bogatych doświadczeń Jego łaski; chce podarować ci głębsze poznanie siebie samego i Jego cudownej wielkości.