przeklęta ziemia

biblia (Mini)

A do Adama zaś (Bóg) rzekł:
(…)  przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:
w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
po wszystkie dni twego życia.
1. Księga Mojżeszowa 3,17

 

Około pięćdziesiąt lat temu Paul Hermann Müller, szwajcarski naukowiec, odebrał nagrodę Nobla z dziedziny chemii. Prowadził on badania nad produkcją substancji znanej pod skróconą nazwą DDT. Nareszcie został wynaleziony środek, który zabijał szkodliwe owady, nie wywołując jednocześnie zauważalnych szkód w otaczającym środowisku! Przez pewien czas DDT był więc szeroko stosowany w celu efektywnego zwalczania insektów.

Jednak już wkrótce zauważono pierwsze negatywne skutki jego stosowania: odnaleziono martwe ptaki, które żywiły się otrutymi owadami. Śladowe ilości DDT znaleziono w ludzkich tkankach. Przekonanie o jego szkodliwości stało się z biegiem czasu tak silne, że stopniowo stosowanie tej wysoce skutecznej substancji owadobójczej zostało powszechnie zakazane.

Fakt, że wiele chorób jest przenoszonych przez insekty i mikroorganizmy, skłania ludzi niejednokrotnie do poddawania w wątpliwość miłości Boga jako Stworzyciela. Pytają oni: Jak Bóg może miłować ludzi i jednocześnie pozwalać, aby inne stworzenia powodowały tyle szkód i cierpień?

Istnieje klarowne, biblijne wyjaśnienie tej kwestii. Świat w którym żyjemy, to przeklęta ziemia, począwszy już od upadku pierwszego człowieka ziemia jest pod Bożym przekleństwem, jak obwieszcza dzisiejszy werset. Grzech wszedł na świat przez Adama, a jego konsekwencje muszą ponosić wszyscy:

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat,
a przez grzech śmierć,
i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi,
ponieważ wszyscy zgrzeszyli

(Rz. 5,12)

Ale czy człowiek akceptuje ten fakt? Plagi i zmagania z nimi mogą być drastycznymi środkami używanymi przez Boga, aby przekonać ludzi o ich winie wobec Niego. Bogobojny król czasów antycznych miał podobne doświadczenie i dziękował Bogu za nie:

Zaprawdę, zbawienna była dla mnie gorycz,
lecz Ty zachowałeś duszę moją od dołu zagłady

(Iz.38,17).

A jak jest z „plagami” naszych doświadczeń?

Patrząc na samego siebie i na ludzi wokoło, zastanawiam się jak bardzo człowiek jest ślepy i jak bardzo zatwardziałe są nasze serca?

To straszne, a zarazem cudowne, że Bóg pragnąc naszego zbawienia, tego aby każdy człowiek doszedł do poznania prawdy, okazując nam swoje miłosierdzie w cierpliwości do nas, dopuszcza w naszym życiu różne przykre doświadczenia, wypadki, kalectwo, nowotwory a śmierć, abyśmy w końcu zaczęli Go szukać – aby mógł pozwolić się nam odnaleźć.

Czy potrafimy podziękować Bogu za te „plagi” prowadzące nas do opamiętania?