przemijająca rozkosz grzechu

biblia (Mini)

Czy nie znasz tej prawdy odwiecznej, od czasu gdy człowiek pojawił się na ziemi, że wesele bezbożnych trwa krótko, a radość bezecnych jest chwilowa?
Księga Joba 20,4-5

 

Człowiek stworzony jest do radości i nosi w sobie głęboką tęsknotę za radością autentyczną i trwałą. Dlatego też sięga po wszystko, co propagowane i sprzedawane jest jako środek do jej osiągnięcia. Cóż mogłoby być odpowiedniejsze do osiągnięcia tego celu, jak nie czas karnawału z jego oczarowującymi imprezami, dyskotekami, wyjściami do pubu czy tawerny, podczas których można pozwolić sobie na wszystko i nie trzeba się niczym przejmować? Gorąca muzyka i lejący się strumieniami alkohol podsycają bajeczną atmosferę.

Głód prawdziwego życia jest doprawdy wielki i ciężki do zaspokojenia i możemy być pewni, że w tych ziemskich uciechach nikt z nas nie znajdzie niezmąconej, prawdziwej radości. Nawet ateistycznie zorientowany filozof Friedrich Nietzsche, zdecydowany przeciwnik wiary, stwierdził: „To nie radość jest matką rozpusty, lecz raczej właśnie jej brak”.

Tak, radości i uciechy tego rodzaju są jedynie niezakłamanym wyrazem wewnętrznej pustki. Biblia nazywa je przemijającą rozkoszą grzechu (Hbr. 11,25). Na dłuższą metę nie są w stanie dać nam nic oprócz obciążonego sumienia. A może już tak bardzo oddaliliśmy się od Boga, że poczucie winy jest nam zupełnie obce? Jeśli tak jest, to nadszedł najwyższy czas, aby zastanowić się nad tym, skąd w takim razie bierze się to poczucie niedającej się niczym wypełnić pustki, ogarniające nas już następnego dnia po „świetnej” zabawie?

Trwałej radości nikt nie znajdzie w próżnych uciechach. Nasze serce tęskni za czymś lepszym. Ale jak rozpoznać prawdziwą radość? Gdzie można ją znaleźć? W tym celu musimy zawrócić do Boga – źródła wszelkiej radości – i wyznać Mu winę naszego życia. Wtedy ucichnie oskarżający głos sumienia. Gdy powierzymy nasze życie Bogu i Jego pewnemu prowadzeniu, znajdziemy autentyczną radość. To o Nim mógł powiedzieć wierzący Dawid: Wlałeś w serce me większą radość, niż kiedy się ma obfitość zboża i wina (Ps. 4,8).