służyć z radością

 

Służcie Panu z radością.
Psalm 100,2

 

Wchodząc do pewnego sklepu z upominkami, zostałem przywitany bardzo radosnym „dzień dobry!”. Młoda sprzedawczyni z wielką radością i cierpliwością pokazywała mi wszystkie najładniejsze artykuły. Podczas gdy ja dokonywałem wyboru, bardzo miło ze sobą rozmawialiśmy. Po chwili stanąłem zadowolony przy kasie, aby zapłacić.
– „Pani musi bardzo kochać swoją pracę” – powiedziałem, wyciągając z portfela pieniądze.
– „Wcale nie, wręcz przeciwnie – odpowiedziała młoda ekspedientka – nie lubię tutaj pracować i już nie mogę się doczekać, kiedy będzie wieczór i wybiorę się z moimi przyjaciółmi na plażę”.
Zamyślony opuściłem sklep. Jej radosne usposobienie wcale nie odzwierciedlało jej wewnętrznego nastawienia. Zacząłem się zastanawiać, jak to wygląda w moim życiu. Generalnie uważano mnie za człowieka radosnego i spokojnego. A jak jest w rzeczywistości? Czy ci, którzy mnie otaczają, mogą zobaczyć coś z pokoju, który posiadam w Panu Jezusie? A może nieraz udaję spokój, podczas gdy moje serce wypełniają strach i troski?

Jak wygląda moje życie modlitewne, regularne czytanie Słowa Bożego oraz uczęszczanie na chrześcijańskie zgromadzenia wierzących? Czy te czynności są dla mnie przykrym obowiązkiem, który wykonuję jedynie po to, by uspokoić własne sumienie? Czy raczej czynię to z wielką radością dla mojego Pana?

Jeśli brakuje w naszym życiu radości do służby Bogu, to prośmy Go, aby wlał ją ponownie w nasze serca. Jedynie On może dać ją nam w obfitości! Czysty obowiązek może stać się ciężarem, ale obowiązek wypełniany z miłości do Pana, daje wiele radości.