sposób na przygnębienie

I rzekli do siebie:
Czyż serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił do nas w drodze i Pisma przed nami otwierał?

Ewangelia Łukasza 24,32

 

Pod koniec Ewangelii Łukasza czytamy o uczniach Pana, którzy byli przygnębieni i smutni. Z ciężkim sercem wędrowali z Jerozolimy do Emaus, do ich rodzinnego miasta. Wtedy przybliżył się do nich zmartwychwstały Pan, który rozmawiał z nimi, a ich serca znowu się rozradowały.

Również my jesteśmy często przygnębieni i obciążeni, a nasze serce jest obojętne na Boży głos. Różne mogą być tego powody. Być może znajdujesz się w trudnej sytuacji, jesteś czymś rozczarowany, czujesz się obciążony nawałem codziennych obowiązków lub na nowo zżyłeś się z tym światem. Nieważne, który z tych powodów cię dotyczy – wiedz, że Pan Jezus pragnie rozweselić i na nowo rozpalić twoje serce. On czyni to dziś w ten sam sposób, w jaki czynił to wówczas: mówi do nas oraz otwiera przed nami Pisma.

Na początku Pan pyta nas, tak samo jak wówczas uczniów (Łk.24, 17-19) o powód naszego przygnębienia. W modlitwie możemy powiedzieć Mu wszystko, co leży nam na sercu i co nas obciąża. Pytając o to, Pan pragnie odciągnąć nasze myśli od siebie samych i trudnych okoliczności, w których się znajdujemy, a skierować je na siebie. Jednak aby tak się stało, musimy wziąć Biblię do ręki, czytać ją i słuchać, co Pan chce przez nią nam powiedzieć. Serca jakże wielu wierzących na nowo się rozradowały, gdy zagłębili się w czytanie Psalmów lub Ewangelii i odnaleźli w nich Pana! Czytanie Słowa Bożego jest najlepszym środkiem przeciw przygnębieniu, wewnętrznym niepokojom i smutkom.