stanowisko a stan ludu Bożego (3)

biblia (Mini)


Śniada jestem.
Pieśń nad Pieśniami 1,5

 

W Pieśni nad Pieśniami oblubieniec mówi do oblubienicy: Cała jesteś piękna, moja przyjaciółko, i nie ma na tobie żadnej skazy (4,7). Ona sama zaś, gdy mówi o sobie, musi wyznać szczerze: Śniada (ciemna) jestem. Podobnie mówi Pan Jezus w Ewangelii Jana 13, stwierdzając, że jego uczniowie czyści są cali, chociaż niespełna kilka godzin później jeden z nich przysiągł, że Go nie zna. Jakże olbrzymia jest zatem różnica pomiędzy tym, czym jesteśmy sami w sobie a tym, czym jesteśmy w Chrystusie – pomiędzy podarowanym nam stanowiskiem a aktualnym stanem, w jakim możemy się znajdować.

Czy ten cudowny fakt, że jesteśmy doskonali co się tyczy naszego stanowiska, miałby być powodem niedbalstwa odnośnie naszego praktycznego stanu? Nie, to właśnie rozpoznanie naszej na wieki pewnej i doskonałej pozycji w Chrystusie, Duch Święty czyni motorem praktycznego życia i uświęcania się. A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale. Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem (Kol. 3,1-5).

Nie wolno mierzyć nam naszego stanowiska według naszego stanu. Ma być dokładnie na odwrót – to nasz stan winniśmy gorliwie dopasowywać do wzniosłego stanowiska. Obniżanie rangi stanowiska ze względu na słaby stan praktyczny blokuje postęp w życiu chrześcijanina. W życiu wierzącego nie ma większej mocy, która tak skutecznie parłaby go naprzód, każąc mu żyć w świętości dla Pana, jak świadomość niezasłużonej łaski, która wydźwignęła go z dołu i podarowała wzniosłe miejsce u boku jego Boga.