Archiwa tagu: Chrześcijanie w Anglii

Czy słyszymy Jego słowa?


Na to Jezus rzekł do niego:
Szymonie, mam ci coś do powiedzenia.

Ewangelia Łukasza 7,40

 

Szymon należał do stronnictwa faryzeuszy. W czasach początków chrześcijaństwa była to wpływowa grupa religijna o orientacji politycznej. Szymon był sceptycznie ustosunkowany do Osoby Jezusa Chrystusa. Pomimo to zaprosił Go na posiłek do swojego domu. Pragnął Go poznać. Był to cenny gest i dlatego Pan przyjął jego zaproszenie. Jednak motywy, którymi się kierował, nie były szczere. Bez pokornego serca owocne spotkanie z Jezusem nie jest możliwe. Dokładnie tego brakowało Szymonowi.

Podczas posiłku do domu weszła kobieta znana w tej miejscowości ze swojej złej reputacji. Dręczące wyrzuty sumienia ponaglały ją, by odszukać Jezusa, więc odważyła się przyjść do domu faryzeusza. Pan widział jej szczere pragnienie i w odpowiedzi na to obdarzył ją łaską i przebaczeniem. Jakże chętnie uczyniłby to samo dla Szymona! Ale jego serce wypełniała pogarda dla tej kobiety i dezaprobata dla postępowania Pana, a nawet więcej: zwątpienie, że jest to Ten, który przychodzi z misją od Boga. Nie był świadom, KIM w rzeczywistości był jego gość i sam postawił w swym sercu barierę do Jego poznania.

Przenikające słowa Pana dotarły do uszu faryzeusza: Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. Następnie Jezus opowiedział podobieństwo o dwóch dłużnikach. Uczynił to, aby wyjaśnić Szymonowi, że świadomość przebaczenia może jedynie wywołać prawdziwą miłość do Niego. Biblia nie zdradza nam dalej, czy Szymon to zrozumiał i czy odnalazł drogę do Pana.

Jakże często Pan zwraca się do nas: Mam ci coś do powiedzenia! Jest to tak, jakby On brał nas na bok, by przemówić do nas cicho i osobiście, gdyż troszczy się o nasze zbawienie. Czy spostrzegamy Jego pełne miłości i czułości słowa, kiedy dla nas osobiście to czyni?