Waga i autorytet Słowa Bożego


A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?
1. Księga Mojżeszowa 3,1

 

Wąż zadaje tutaj zuchwałe pytanie odnośnie jasnego, niepodważalnego zarządzenia Bożego. Pytanie to jest swoistym wzorcem wszystkich stawianych od tamtego dnia pytań ludzi, którzy mimowolnie są sługami szatana w tym świecie. Takie pytania odeprzeć można jedynie przez nieograniczony autorytet i boski majestat Pisma Świętego jako Słowa Boga.

Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? (w. 1)
. Tak brzmiało podstępne pytanie szatana i gdyby Słowo Boże mieszkało obficie w sercu Ewy, jej odpowiedź byłaby zdecydowana. Jedyny właściwy sposób, w jaki jesteśmy w stanie stawić czoła chytrym podszeptom szatana polega na tym, że potraktujemy je natychmiast jako pochodzące od „ojca kłamstwa” (Jana 8,44) i odeprzemy za pomocą Słowa Bożego. Gdy damy im choćby na chwilę przystęp do naszego serca, tracimy siłę, w której jesteśmy w stanie udzielić na nie słusznej odpowiedzi.

Diabeł rozmawiając z Ewą prowadził podwójną grę. Nie powiedział: „Jestem wrogiem Bożym i przyszedłem, by Go oczernić, a was zniszczyć”. To nie byłoby podobne do chytrego węża a i Ewa łatwo zidentyfikowała by zagrożenie. Ale swoim pytaniem udało mu się zasiać wątpliwości w sercach stworzeń Bożych, osiągnął dokładnie ten cel – wypełnienie tegoż zamiaru.

Jeśli wiedząc, że Bóg jasno coś powiedział, daję posłuch pytaniu: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział?”, jest to dowodem zaistniałej w moim sercu niewiary. Czyni mnie ona niezdolnym, by stawić czoła szatanowi. Udzielając odpowiedzi wężowi, Ewa powinna była uchwycić się słów Boga jako jedynej skutecznej broni i ich użyć, ona zaś dodała swoje własne, co pokazuje, że otworzyła już swoje serce na działanie szatana, bezwzględnego wroga.

I dzisiaj jest wielu takich co poddają w wątpliwość Boże Słowo, są i tacy, którzy ponad Nie przedkładają jakąś tam tradycję, prywatne objawienia czy też dogmaty nie mające poparcia i stojące w sprzeczności z tym co mówi Bóg na kartach Biblii. Gdzie to zaprowadzi? Czy upadek naszych prarodziców nie powinien być dla nas przykładem? Czy tym bardziej nie powinniśmy uchwycić się tego co jedyne i niezmienne – Słowa Bożego?

Sola scriptura!