wiara na mocy Bożej

biblia (Mini)I przybyłem do was w słabości i w lęku, i w wielkiej trwodze. A mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc, aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
1. List do Koryntian 2,3-5

 

Paweł – jako głoszący – przemawiał pośród Koryntian również w stanie upokarzającym ludzką dumę. Nie przybył jako pewny siebie mówca. Wiedząc o potrzebach swoich odbiorców, świadom niemocy oraz powagi głoszonej przez siebie nowiny, przebywał wśród nich pełen lęku. Aby pozostawić Bogu miejsce do działania, odrzucił wszelkie ludzkie sposoby postępowania. Nie dążył do pozyskania swych słuchaczy przez przekonanie ich o swojej mądrości i naturalnych zdolnościach. Nie używał starannie dobranych słów, gdyż zamiast do serc i sumień zwracałyby się raczej do ich uszu, przywykłych do wytwornych mów, a tym samym kierowałyby uwagę na jego własną osobę. Dlatego przeciwnie – zarówno w przedmiocie głoszonej prawdy, sposobie jej przekazywania, jak i zewnętrznym wizerunku głoszącego, apostoł w żadnym stopniu nie pobłażał zmysłowej naturze człowieka (ciału) ani się do niej nie zwracał.

Zupełne pominięcie takich metod daje miejsce Duchowi do działania w wielkiej mocy. Jeśli podczas takiego głoszenia ktoś przyjmuje to, co kompromituje człowieka i pokazuje bezwzględnie jego koniec w sądzie, wtedy łatwo wywnioskować, że to nie mądrość ludzka wskrzesiła w nim wiarę, lecz czynna moc Ducha Świętego. Takie zwiastowanie daje Duchowi możliwość przedstawienia grzesznikom ich nędzy. Wzbudzona wiara nie polega już na mądrości ludzkiej, lecz Bożej.