wiarą stójcie !

biblia (Mini)Ja zaś wzywam Boga na świadka, na duszę moją, że do Koryntu nie przybyłem jeszcze tylko dlatego, że chcę was oszczędzić. Nie jakobyśmy byli panami nad wiarą waszą, ale iż jesteśmy współpracownikami waszymi, abyście radość mieli; albowiem wiarą stoicie.
2. List do Koryntian 1,23-24

 

Paweł nie chciał przyjść do Koryntian, aby ze względu na ich stan nie być zmuszonym do podjęcia srogich środków karności. Dlatego też wyczekiwał pomyślnych wieści o pożądanym efekcie, jaki odniósł pierwszy list, w którym surowo karcił ich za grzech i nieporządek. Mając ku nim gorącą miłość, żywił po cichu nadzieję na nadejście czegoś lepszego. Nie przyjął władczej pozycji nad ich wiarą, lecz służył im jako pomocnik, aby mogli podnieść się z upadku i zażywać głębokiej radości.

Pierwszy rozdział drugiego listu, o zupełnie innym tonie, apostoł zamyka słowami – albowiem wiarą stoicie. Słowa te powinniśmy wziąć sobie do serca. Gdyby Paweł przyjął wobec nich władczą pozycję, ich wiara musiałaby ustać. Miałby co prawda wolną rękę, aby wydać pewne (zresztą całkiem słuszne) rozporządzenia. Wszystko poszłoby gładko i jak po maśle – apostoł oszczędziłby sobie wielu nieprzespanych nocy, zaś Koryntianom niepokoju i duchowej udręki. Poszliby za jego wskazaniami, ale automatycznie i odruchowo. Ich postępowanie, choć okryte ładną powłoczką, zostałoby pozbawione niezbędnej wiary. Niedługo później zszokowaliby każdego swoim upadkiem.

Dzisiaj roi się od chrześcijan, którzy chcieliby prowadzić swe życie w oparciu o czyjąś wiarę, o religię, która powie co i jak czynić, która weźmie odpowiedzialność za ich zbawienie. Najlepiej mieć gotową receptę – niech kto inny się męczy, rozwiązuje problemy, ustala zasady! Sami gotowi są posłusznie postąpić według otrzymanych wskazówek. Ale to nie funkcjonuje i przynosi fatalne efekty! Spoczywając na religii, tradycji czy też wierze brata, nie stoimy, lecz leżymy, po czym upadamy. Co więcej, nie przynosi to błogosławieństwa dla osoby czy osób, na których wierze się opieramy, ponieważ rodzi u nich zdradliwe zamiłowanie do władczej pozycji.

Słowo Boże uczy:

Dołóż starania,
byś sam stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik,
który nie przynosi wstydu, trzymając się prostej linii prawdy.
(2Tym.2,15)