zmaltretowany przez ludzi

biblia (Mini)Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego (…)
Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.

Księga Izajasza 53,3.5

 

Dla drwiny rzymscy żołnierze włożyli na Jego głowę cierniową koronę i bili Go. Jakże głęboko musiały wbić się kolce! Potem zaprowadzono Jezusa na miejsce kaźni. Znajdujące się wśród obserwatorów kobiety zaczęły biadać: jak można było tak potraktować człowieka – i to takiego, który okazywał im tyle miłości i dobroci!

Wszystkie te cierpienia Pan Jezus odczuwał boleśnie. Nie był tylko ofiarą prawa, męczennikiem, który oddał swe życie dla reprezentowanej przez siebie idei. On jest Synem Bożym, który przyszedł na tę ziemię jako człowiek, aby móc umrzeć. To z miłości do nas dał się tak potraktować. Przyszedł, by umrzeć za nasze grzechy.

Gdy wisiał na krzyżu w trzech godzinach ciemności, Jego duszę dotknęły jeszcze głębsze cierpienia, których nie potrafimy pojąć. On, święty, czysty i sprawiedliwy, nieznający grzechu, zawsze zależny od swego Boga, został przez Niego opuszczony. Bóg wylał na Niego cały żar swego sprawiedliwego gniewu i sądu nad grzechem. Zmaltretowany przez ludzi, uczyniony grzechem i opuszczony przez Boga, wisiał w nasze miejsce na krzyżu, aby każdy, kto w wierze uchwyci się dokonanego przez Niego dzieła zbawienia, nie musiał pójść na wieczne zatracenie ani doświadczyć strasznego, wiecznego oddalenia od Boga.

Uczynił tak, abyś i Ty mógł radować się przebaczeniem grzechów i oczyszczony od wszelkiej nieprawości przebywać w wieczności w Bożej niepojętej chwale: Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują (1Kor.2,9).